Sen
Ale wtedy gdy kobieta stwierdziła, że jest w ciąży obojgu im nie w głowie była ani radość, ani nadzieja na lepszą przyszłość. Wychudzeni po obozie, , bez własnych mebli ze słabowitą dziesięcioletnią dziewuszką, która wymagała dobrego odżywiania. To tak, jakby ktoś zamiast się wyprostować po prostu upadł na kolana. Oboje podjęli więc wcale nie łatwą decyzję o aborcji. Los jednak planował i tym ludziom i temu nienarodzonemu zupełnie inną przyszłość. I kiedy już wszystko było umówione z lekarzem, pieniądze pożyczone, a sumienie przygotowane na traumę, nadeszła noc przed wyznaczonym dniem. Właśnie wtedy, tej nocy młodej kobiecie przyśnił się jej zmarły przed laty ojciec. Szedł naprzeciw niej ubrany w mnisi habit. Głowę miał spuszczoną , nie było widać twarzy, tylko pożółkłe ręce mocno zaciśnięte na opasającym go sznurze. Ale kobieta wiedziała, że to jej ukochany tatko, ten którego tak bardzo kochała. Podbiegła by ucałować jego dłonie, ale On ją odepchnął. I tak ten dziwny sen zdecydował, że dziecko miało się urodzić
Komentarze
Prześlij komentarz