Ojciec
Ojciec chciał mieć syna. Najpierw stracił nienarodzonego, a potem na świat przyszła córka. A jeszcze potem była wojna i obóz pracy gdzieś daleko, w Niemczech. Na szczęście byli tam razem , ale obóz to nie miejsce dla małej istotki: kiepskie jedzenie, wszy, przebywanie stale w jednym miejscu. Dziewuszka przeżyła, ale ta słabość i wychudzenie towarzyszyło jej aż do dorosłości. Rodzice nie zdecydowali się zostać na Ziemiach Odzyskanych, mimo, że tam były i mieszkania i praca. Ciągnęli do domu, a tu ze stolicy został tylko kamień na kamieniu . Wynajęli więc mieszkanie pod Warszawą w małym domu szewskiego mistrza. Oboje młodzi, kochali się, więc przydarzyło się im to, co zwykle przydarza się młodym. Ciąża. Starsza córka miała już prawie 10 lat, o kolejnej dziewczynce nie było więc nawet mowy. To właśnie wtedy On przynosił z pracy jakieś zagraniczne papierosy i dawał żonie palić. Byle tylko był syn. W tamtych czasach nikt nie zastanawiał się co decyduje o płci dziecka. Zwykle mówiono, że co Bóg da, to się wychowa. On tak nie mówił, nawet nie było o tym mowy. On chciał syna i już.
Komentarze
Prześlij komentarz